Poezja (Pools)
FORT EUROPA
Oto zakazany ląd obwałowany
Strachem
Przybywamy bladym świtem
Niczym zdryfowani
Nikt nas nie czeka.
Śpimy na wale,
Za sobą zostawiamy chleb i buty z cholewami,
Tracimy nasze imiona.
Tej długiej nocy marzymy we śnie,
By czyjaś ręka badała gorączkę
Lub dusiła.
Rankiem – wraz z młodymi wronami,
Rankiem – bardziej nadzy niż pierwszy człowiek,
Rankiem grozę umieszczamy w nawiasach.
Będziemy błagać, choć to już za późno.
Będziemy podążać zakazanymi drogami
W woni spalenizny, we mgle
Do drewnianej przybudówki pełnej koziego mięsa i zakwasu.
Będziemy czuwać pod murem pełnym
Dziur po kulach ostatniej wojny,
Pod oknem, ze którym ktoś macha
Rozgwieżdżoną flagą Europy,
Albo załadowana strzelbą.
Z języka niderlandzkiego przełożył Jerzy Koch